Produkcja sprężarek powietrza

Produkcja sprężarek w obecnych czasach to złożony proces. Tak jam kiedyś można było określić jednoznacznie kraj pochodzenia, tak w obecnej chwili jest to mocno utrudnione. W globalnym świecie producenci korzystają z wielu poddostawców rozsianych po różnych krajach. Bardzo często to sami producenci posiadają swoje zakłady w różnych miejscach na świecie. Spowodowane jest to tańszą produkcją, bądź wykupieniem jednej firmy przez drugą. Jak to często czyni np. Atlas Copco (gdzie ostatnio pisałem o przejęciu grupy Ekomak) czy Ingersoll Rand przejmując GHH Rand i wiele innych przykładów.
Często zatem okazuje się, że szwedzki, amerykański czy niemiecki producent ma podzespoły włoskie, angielskie, czeskie, niemieckie i inne. Zatem produkt firmy X składa się z części wyprodukowanych w różnych krajach. Czy to dobre? A dlaczego nie? Najważniejsza jest jakość a nie kraj pochodzenia. Niegdyś FIAT sygnował swoje części produkowane w Polsce wpisem „Made in EU”, ponieważ polska produkcja była postrzegana na zachodzie za gorszą. Niesłusznie oczywiście, bo nasze zakłady były najnowocześniejsze w grupie. Podobnie wygląda obecnie sytuacja przy produkcji maszyn i nie tylko mam na myśli kompresory. To producent dba o odpowiednią jakość podzespołów, które następnie są montowane w jednym z zakładów produkcyjnych.
Jak Atlas czy Ingersoll wypuszczą na rynek np. osuszacz to jestem pewny ich jakości bez względu gdzie są produkowane, ale znając markę producenta, wiem że zachowana zostanie odpowiednia jakość.
Nawet rodzimi producenci jak Airpress czy Airpol korzystają z części m.in. niemieckiej produkcji (z czego czynią zaletę w marketingu, nie wiedzieć czemu, jakby sami nie ufali własnym konstrukcjom) czy chociażby Walter Kompressortechnik mający tyle wspólnego z Niemcami co… Powstrzymam się od dokończenia zdania. Dociekliwym doradzałbym szukania informacji bardziej na południowy wschód niż zachód 😉
produkcja sprężarek powietrza
Tych kilka zdań zostało zainspirowane moją ostatnią rozmową z dyrektorem ds. produkcji jednego z większych zakładów w Polsce. Rozmowa właśnie dotyczyła tego w ilu krajach są produkowane części do urządzeń. Konkluzją tej dyskusji było stwierdzenie, że najważniejszy staje się właściwy montaż wszystkich podzespołów i następnie testy złożonego urządzenia, przy założeniu, że wszystkie podzespoły pochodzą z grupy zakładów danego producenta. Unikamy wówczas problemów, jakie przytrafiały się użytkownikom już upadłych zakładów ze Strzyżowa. Jeden model sprężarki od tego producenta wychodził notorycznie z różnymi podzespołami nie będącymi zamiennikami względem siebie. Serwisowanie takich maszyn to była (dla niektórych jeszcze jest) istna ruletka, bo nie wiadomo czy części, które według instrukcji zakupiliśmy będą odpowiednie czy też nie. Montowało się tam często kompresory z tego co było dostępne. Nie rozpisuję się dlaczego tak było, ale chyba najlepszym stwierdzeniem będzie to, że zarządzanie firmy na wielu płaszczyznach doprowadziło do jej upadłości.
Produkcja sprężarek powietrza nie kończy się na sprzedaży produktu finalnego, ale dotyczy również obsługi gwarancyjnej czy zapewnieniu części zamiennych. Niestety podobnie jak z samochodami, gdybyśmy rozłożyli niejedną sprężarkę na części to kupując je osobno zapłacilibyśmy producentowi 3 razy więcej niż za całe urządzenie/samochód 🙂
Zatem wybierajmy sprężarki rozważnie nie kierując się tylko krajem pochodzenia producenta, ale żywotnością, długością gwarancji, wydajnością, serwisem, dostępem do części itp. itd.

Naciąg pasów napędowych

Większość sprężarek śrubowych o mocy do 30kW mają przeniesienie napędu poprzez pasy napędowe. Jest to tanie i łatwe w serwisie rozwiązanie. Co prawda tracimy trochę na takim napędzie w porównaniu do napędu bezpośredniego, ale nie są to znaczące różnice.
Istotny jest odpowiedni naciąg paska napędowego. Zbyt mocno naciągnięty spowoduje nam w szybkim czasie zużycie łożysk na wale modułu śrubowego i remont gotowy, a koszty znaczące. Zbyt luźny pasek to natomiast złe przeniesienie napędu, ślizgania paska, piszczenie, możliwość zapłonu na skutek temperatury i poważnej awarii. Liczący się producenci jak Atlas Copco, Ingersoll Rand i kilku innych mają standardowo wyposażone sprężarki w systemu automatycznego naciągu pasów. Jest to o tyle dobre rozwiązanie, że nie martwimy się o ślizganie pasa czy też jego nadmierne naprężenie. Pozostaje nam jedynie kontrola jego stanu i ewentualnej wymiany.
Spotkałem już porozrywane pasy w polskich sprężarkach Airpol i Airpress, które oczywiście nie były wyposażone w automatyczny naciąg pasa.

Urwany pas napędowy

Pamiętajmy o okresowym sprawdzaniu stanu i naciągu pasa w przeciwnym wypadku może wydarzyć się to co widać wyżej. Taniej okresowo serwisować niż awaryjnie naprawiać. Najrozsądniej (niestety nie najtaniej) jest jednak wybierać sprężarki czy inne urządzenia patrząc na jakość, a nie cenę zakupu. Wiem, wiem, że to bardzo opatrzone już hasło, ale zwracam uwagę na wysoką jakość bez względu na to czy kupuje, meble, telewizor czy maszynę produkcyjną. Wolę poczekać, dołożyć i kupić coś porządnego niż wszystko, ale z niższej półki. Unikam w ten sposób wielu problemów. W dobie zalewu szajsu z Chin radzę usiąść i pomyśleć czy stać nas na tanie zakupy.

Zakup sprężarki śrubowej

Gdy firma stoi przed koniecznością zakupu sprężarki zazwyczaj wszystko obraca się wokół pieniędzy jakie trzeba na nią wydać. Na co patrzą klienci? W 80% przypadków na cenę zakupu. Niby logicznie, ale czy aby na pewno? Samochodu nie kupujemy za wszystkie pieniądze jakie mamy, bo musi nas być stać na jego utrzymanie prawda? Identycznie jest z maszynami. Zakup taniej sprężarki musi być czymś rekompensowany przez jej producenta. Nie twierdzę, że zawsze tak jest, ale testowałem już krajowych producentów typu Airpol czy Airpress, których części eksploatacyjne i nie mam tu na myśli części typu zawory, ale najprostsze filtry, były kilkukrotnie droższe niż u konkurencji! Kupujemy tanio ciesząc się z zaoszczędzonych pieniędzy a potem jesteśmy zobowiązani do autoryzowanego serwisu, bo mało która firma robi serwisy tychże sprężarek. Jedni twierdzą, że to z powodu braku dostępu do części zamiennych, a drudzy nie chcą się brać za przestarzałe konstrukcje. Oczywiście ta bolączka nie dotyka tylko krajowych maszyn, ale również liderów, do których m.in. należy Kaeser. Piekielnie drogie części i częste serwisy. Ja dziękuję. Dotychczas najlepiej pracowało mi się ze sprężarkami Atlas Copco i Ingersoll Rand. Cenowo może nie zachęcają, ale w perspektywie dłuższego użytkowania mamy tańszą sprężarkę śrubową i mniej problemów.

Czy ktoś miał już podobne spostrzeżenia?