Wymiana wkładu filtra

Wymiana wkładu filtra sieciowego jest tematem, na który stale uczulam klientów. Czasami niestety spotykam się z sytuacją, że przy zakupie wybierany jest komplet urządzeń do uzdatniania sprężonego powietrza tj. osuszacz chłodniczy oraz filtry sieciowe, bo najważniejsze jest uzyskanie wysokiej jakości powietrza. Narzekanie zaczyna się przed serwisem, gdy trzeba sięgnąć do porftela i wówczas jakość ma mniejsze znaczenie (oczywiście nie jest to reguła, na szczęście). Zdaje sobię sprawę, że jednoczesny przegląd wszystkich urządzeń jest wydatkiem, ale skoro potrzebujemy wysokiej jakości sprężone powietrze to oszczędzanie na wymianie wkładów filtrów sieciowych jest zgubne. Nie możemy tego przeciągać.

Ostatnio zastałem sytuację u użytkownika końcowego, który odnotowywał spore spadki ciśnienia w instalacji. Maszyny zatrzymywały się w trakcie pracy niszcząc surowiec poddawany obróbce. Przyczyna była banalna w tym wypadku, a koszty przestojów sporo wyższe niż rozwiązanie problemu.

wymiana wkładu filtra

Tak wygląda nie wymieniony na czas wkład filtra sieciowego. Nie będę dobijał producenta wymieniając markę. Powiem jedynie tyle, że to żaden znaczący gracz na rynku 😉 Wkład filtra został zapchany, zablokowany przez zanieczyszczenia ze sprężarki, do tego stopnia, że aż go zassało. Przepływ został mocno ograniczony, a przez to spadek ciśnienia w instalacji. Gdyby wymiana wkładu filtra sieciowego odbyła się na czas to przestojów na produkcji by nie odnotowano.

Pamiętajmy zatem o okresowej zmianie wkładu filtra według zaleceń producenta (zależnie od filtra i warunków pracy od 6 do 12 miesięcy). Koszt takiej wymiany będzie dużo niższy od ponoszonych kosztów w utracie jakości powietrza, ochrony urządzeń czy zapewnienia ciągłości produkcji.

 

Filtr sieciowy

Filtr sieciowy montowany w instalacji sprężonego powietrza kojarzy nam się z poprawą jakości powietrza. Nie chcemy przecież by zanieczyszczenia trafiały nam do punktu odbioru. Każdy producent filtrów czy sprężarek doradzi nam montaż filtracji, jeśli taki jest wymóg w punkcie odbioru medium.

Często przy zakupie chociażby osuszacza sprężonego powietrza zapominamy w ogóle o filtrach sieciowych. To niby zbędny wydatek, bo przecież osuszacz wodę wyciągnie i takie inne ciekawe teorie można usłyszeć. Woda to jedno, a zanieczyszczenia to drugie. Większość producentów osuszaczy zaleca stosowanie filtra wstępnego przed urządzeniem. Z bardzo prostego powodu. Wstępny filtr sieciowy wyłapuje nam większe cząsteczki (np. do 0,1 mikrona) i znaczną ilość mgły olejowej. To on przejmuje największy, kolokwialnie mówiąc, syf (ulubione określenie mojej żony, gdy zostawię brudny kubek na szafce kuchennej 🙂 ). Ten syf właśnie 😉 jeśli go nie przefiltrujemy przed osuszaczem to zabrudzi nam cały wymiennik, następnie go zablokuje i powietrze nie dość, że będzie pozbawiane wody to dodatkowo nie będzie przepływać w instalację sprężonego powietrza, czyli z błahego powodu poważna awaria i kosztowna przy okazji, bo wymiennik do najtańszych nie należy. Jeśli osuszacz jest wbudowany w sprężarce śrubowej, bez filtra wstępnego, a nie ma obejścia by-pass’em, to zakład staje (pozdrawiam z tego miejsca producenta żółtych kompresorów 🙂 ).

Podobnie może wyglądać wnętrze wymiennika w osuszaczu

zabudzenia z powodu braku filtra sieciowego

Pamiętajmy, że zawsze, gdzie montujemy osuszacz, zamontować filtr wstępny. To inwestycja, która się nam opłaci. Jeśli natomiast posiadasz lub jesteś na etapie wyboru sprężarki z wbudowanym osuszaczem to sprawdź czy jest tam również filtr, który ochroni Twoją „lodówkę”, inaczej możesz mieć kiedyś problem.