Kaeser bloguje

Kaeser chyba zapatrzył się chyba w moje teksty 🙂 Uruchomił właśnie swoją wersję bloga. Co prawda publikacji tam jak na lekarstwo, ale zapewne będą starali się publikować więcej. Możliwości mają, bo jak widać pisze kilka osób.

Nie czepiajmy się designu, bo nie o to w tym chodzi, a o ideę. Zamysł jest banalny, czyli przeciągnięcie klientów na swoją stronę. Wiadomo, że będą to informacje czysto marketingowe, jednostronnie wskazujące na wspaniałość tegoż producenta m.in. sprężarek. Mimo to polecam zajrzeć, co jakiś czas, być może w gąszczu marketingowej paplaniny uda się dowiedzieć czegoś przydatnego.

keaser

Blog dostępny jedynie dla anglojęzycznych użytkowników.

Ekspansja Kaeser’a w USA

Firma Kaeser Kompressoren otworzyła w lipcu dwa nowe ośrodki obsługi bezpośredniej w miastach Wisconsin i Minnesota w USA. Nowe filie będą odpowiedzialne za wspieranie użytkowników i rozwój sprzedaży. Firma jako jedyna prowadzi formę sprzedaży bezpośredniej z klientem końcowym pomijając dystrybutorów. Broni dostępu do części trzymając wydaje mi się wysoki poziom cen. Zakup części u tego producenta jest możliwy po podaniu wszystkich danych sprężarki łącznie z kodem produktu, po którym firma w większości wypadku zlokalizować jej pierwszego właściciela. Producent ma wówczas możliwość bezpośredniego kontaktu z właścicielem sprężarki próbując wyeliminować konkurencyjny serwis. Z doświadczenia wiem, że postawieni pod ścianą potrafią zejść mocno z cenami w dół.
Kaeser to jeden z wiodących światowych producentów przemysłowych sprężarek, dmuchaw i sprzętu pokrewnego. W nowych punktach obsługi będą oferowali pełen zakres usług, w tym:
– serwis i konserwacja
– projektowanie instalacji sprężonego powietrza
– części serwisowe
– audyty systemu powietrza celem zmniejszenia zużycia energii i poprawy procesu
– sprzedaż nowych maszyn
Według menadżera serwisu Matt McCorkle nowe oddziały zostały otworzone by zapewnić łatwiejszy kontakt z producentem i ugruntować swoją pozycję na lokalnym rynku. Ma to świadczyć o wysokiej jakości usług i stanowić podwaliny reputacji firmy.
W USA firma Kaeser jest jednym z liderów rynku sprężonego powietrza. W Europie firma ustępuje swoim głównym konkurentom czyli Atlas Copco oraz Ingersoll Rand.

Łatwość serwisowania

Serwis nie jest najczęstszą rzeczą na jaką zwracamy uwagę przy wyborze sprężarki. Mało tego uważam, że 90% użytkowników w ogóle się nad tym nie zastanawia. 10% patrzy jedynie na koszty serwisu jakie podaje sprzedawca. Można wychodzić z założenia, że skoro będzie obsługiwana przez autoryzowany serwis to nie interesuje nas to czy będą się oni męczyć przy jej serwisie czy nie. Jest tylko takie małe ALE. Im trudniejszy, dłuższy serwis tym większy jej koszt, bo czas kosztuje i to zarówno serwisanta i firmy gdy sprężarka stoi. Niestety mało, która firma potrafi sobie pozwolić na zastępczą sprężarkę dla zapewnienia awearyjnego zasilania w sprężone powietrze.
Co jeśli okres gwarancji się skończy i będziemy chcieli zrezygnować z dotychczasowych usług serwisu? Odradzam to oczywiście, bo tak jak i samochód tak i sprężarka powinna być serwisowana. Przestój w nieodpowiednim momencie to spore problemy i zbędne koszty.
Najtańszym rozwiązaniem budowy sprężarki jest zakup osobno silnika, modułu śrubowego, zbiornika separatora itp itd. Potem połączyć to wężami, przenieść napęd i bardzo lakonicznie to ujmując mamy sprężarkę śrubową. Może to nawet działać nie twierdzę, że nie, bo przecież rodzimi producenci tak właśnie robią. Czy to Airpress, Airpol, Walter – bez znaczenia. Dobrze jest tylko zaopatrzyć się w gruby segregator, aby pomieścił protokoły serwisowe 🙂
Często borykamy się z nieergonomicznym rozmieszczeniem filtrów. Np. w Airpressie z serii APK należy sciągnąć górną pokrywę sprężarki, aby wymienić filtr powietrza (!!!) Absurdem jest, aby tak prosta operacja wymagała czegoś takiego. W Kaeser’ach, żeby wymienić seprator oleju należy m.in. odkręcać pokrywę separatora gdzie już konkurencja taka jak Ingersoll Rand czy Atlas Copco ma separatory puszkowe (odkręcane jako całość).


I tak, aby zrobić podstawowy serwis musimy niejednokrotnie rozkręcać pół sprężarki i tracić mnóstwo czasu. Atlas oraz Ingersoll wyszli trochę naprzeciw oczekiwaniom klientów i stosują moduły śrubowe zintegrowane w systemem separacji przez co wyeliminowane zostały połączenia elastyczne. Nie ma problemów z cieknącymi wężami, a samo serwisowanie jest przyjemniejsze i szybsze, bo do wszystkich podstawowych rzeczy jest łatwy dostęp.

Atlas Copco
Porównywałem tutaj często spotykane sprężarki Atlas Copco, Ingersoll Rand, Kaeser, Airpol, Airpress czy Walter do mocy 22kW. Wspomniałem jedynie o podstawowym serwisie, a gdy już dochodzi do większych przeglądów z wymianą zaworów to w każdej sprężarce wiąże się to ze zwiększonym nakładem pracy, bo nie da się, aż tak ułatwić dostępu, aby wszystko było na wierchu. Chociaż przyznam, że czołówka producentów bardzo się stara, aby tak właśnie było. Im bardziej upakowana w obudowie sprężarka tym mniejszy dostęp. Wiem, że nikt o tym nie myśli przy wyborze sprężarki, ale nie patrzmy na kompresor pod względem wielkości, bo miniaturyzacja nie zawsze oznacza coś lepszego. Dlaczego serwisanci lubią duże sprężarki powyżej 55kW? Bo do większości z nich mogą spokojnie wejść i wykonać wszystkie czynności bez akrobacji.
Po krótce zmierzałem do tego, aby uzmysłowić każdemu, że kompresor śrubowy to nie tylko wydajność i ciśnienie. Tak jak samochód to nie tylko konie mechaniczne i moment obrotowy. Przyjrzyjmy się dokładnie rozwiązaniom danego producenta. Nie kupujemy urządzeń sprężonego powietrza na 3-5 lat tylko niejednokrotnie pracują one po 10-15 lat. O czym już wspominałem we wcześniejszych moich tekstach to żywotność modułu śrubowego. Pamiętajmy, że jego remont to średnio 1/3 wartości nowej sprężarki. Konkurencja prześciga się w wydłużeniu czasu do remontu. Chociaż słowo prześciga to złe określenie, bo ścigają się „słabsi” producenci, których wyprzedza Kaeser, potem Atlas Copco z 24.000h a na szczycie Ingersoll Rand z 40.000h. Prawie dwukrotnie rzadziej przeprowadzany remont to mnóstwo zaoszczędzonych pieniędzy, które można przeznaczyć na inne inwestycje. Musimy przewidywać, co może nas spotkać po okresie upływu gwarancji i jakie dodatkowe koszta mogą się pojawić. Wielu można uniknąć już na początku.

Zakup sprężarki śrubowej

Gdy firma stoi przed koniecznością zakupu sprężarki zazwyczaj wszystko obraca się wokół pieniędzy jakie trzeba na nią wydać. Na co patrzą klienci? W 80% przypadków na cenę zakupu. Niby logicznie, ale czy aby na pewno? Samochodu nie kupujemy za wszystkie pieniądze jakie mamy, bo musi nas być stać na jego utrzymanie prawda? Identycznie jest z maszynami. Zakup taniej sprężarki musi być czymś rekompensowany przez jej producenta. Nie twierdzę, że zawsze tak jest, ale testowałem już krajowych producentów typu Airpol czy Airpress, których części eksploatacyjne i nie mam tu na myśli części typu zawory, ale najprostsze filtry, były kilkukrotnie droższe niż u konkurencji! Kupujemy tanio ciesząc się z zaoszczędzonych pieniędzy a potem jesteśmy zobowiązani do autoryzowanego serwisu, bo mało która firma robi serwisy tychże sprężarek. Jedni twierdzą, że to z powodu braku dostępu do części zamiennych, a drudzy nie chcą się brać za przestarzałe konstrukcje. Oczywiście ta bolączka nie dotyka tylko krajowych maszyn, ale również liderów, do których m.in. należy Kaeser. Piekielnie drogie części i częste serwisy. Ja dziękuję. Dotychczas najlepiej pracowało mi się ze sprężarkami Atlas Copco i Ingersoll Rand. Cenowo może nie zachęcają, ale w perspektywie dłuższego użytkowania mamy tańszą sprężarkę śrubową i mniej problemów.

Czy ktoś miał już podobne spostrzeżenia?