Sprężarkownia to nie warsztat

Sprężarkownia to nie warsztat. Wydaje się oczywiste prawda? A jednak nie dla wszystkich. Miejsce pracy sprężarek powinno być odpowiednio przygotowane. Pisałem o tym we wcześniejszych publikacjach, więc nie będę się powtarzał. Niestety zdarza się, że pracownicy bardzo luźno podchodzą do tematu wydzielonej sprężarkowni i pustego pomieszczenia robią zaplecze warsztatowo-lakiernicze. Tak lakierowanie przy samej sprężarce nie jest jednostkowym przypadkiem 🙂 Nie mi oceniać czy to wina pracowników czy zwierzchników. Mogę jedynie uczulać na takie praktyki.

Sprężarkownia

Ostatnio nawet spotkałem się z suszarnio-szatnio-sprężarkownią (w tym momencie moja polonistka dostała zawału, o ile daj Boże stąpa po tej ziemi jeszcze). Wiadomo, że sprężarka śrubowa generuje dużo gorącego powietrza, więc pranie wysycha szybciej niż na balkonie w bloku w słoneczny dzień 🙂

Jednakże, to co dobre dla nas nie jest dobre dla sprężarek. Wszelkie zabrudzenia, pyły powstające przy obróbce metalu jak np. szlifowanie, toczenie są zasysane przez sprężarkę, zalepiając chłodnice, filtr i maty powietrza. Jeśli do tego dołożymy procesy lakierowania to musi zadbać by telefon do obsługującego nas serwisu był na wierzchu. Taka „oszczędność” lub jak kto woli zagospodarowanie miejsca generuje straty spowodowane przestojem maszyn, kosztami napraw i przestojem w produkcji, co często jest najdroższe. Nie wspominając już o obniżeniu żywotności kompresorów. Taka wspomniana wilgoć w powietrzu też im nie pomaga. Najczęstsze bolączki to problemy z chłodzeniem, czego efektem jest przegrzewanie się i wyłączanie sprężarki, tudzież korozja etc. Czasem nie wystarczy pneumatyczne i ręczne czyszczenie peryferiów, ale potrzebne jest chemiczne pod ciśnieniem, a to już generuje czas i koszty. Ponadto doprowadzając do częstego przegrzewania się maszyny powodujemy, że pracuje ona na wyższych niż nominalnie temperaturach, co może wpłynąć negatywnie na żywotność innych części i doprowadzić w szybszym czasie do ich przedwczesnego zużycia.

Naprawdę, że sprężarkownia powinna mieć wygospodarowane osobne pomieszczenie, by uniknąć wielu zbędnych problemów i poprawić warunki pracy urządzeń sprężonego powietrza jak i samą ich obsługę.

 

Projektowanie sprężarkowni

W wielu zakładach spotykałem się z bardzo nieergonomicznym, żeby nie powiedzieć beznadziejnym przygotowaniu sprężarkowni. Jeśli oczywiście możemy sprężarkownią nazwać miejsce w rogu budynku, gdzie stoi kompresor zasłonięty różnymi gratami. Szczególnie latem zauważamy jak ważne jest odpowiednie zaprojektowanie sprężarkowni. Dlaczego należy zwracać uwagę na odpowiednie usytuowanie sprężarki, wentylacje etc.?
Sprężarka śrubowa, która nie ma zapewnionej odpowiedniej wentylacji nie będzie prawidłowo pracować, może się przegrzewać co doprowadzi prędzej czy później do jakiejś awarii np. przecieki oleju na uszczelnieniu modułu, wężach czy po prostu wyłączanie się sprężarki po przekroczeniu dopuszczalnej temperatury. Są to zbędne przestoje w produkcji i stracone pieniądze. Złe usytuowanie sprężarki to również utrudniony czy nawet niemożliwy serwis urządzenia nie wspominam już o spełnieniu norm środowiskowych czy przepisów BHP. Jest to temat niestety często ignorowany.
Omówmy prawidłowe wykonanie sprężarkowni. Jeśli jest możliwe to dobrze jest wydzielić osobne pomieszczenie dla sprężarki oraz zespołu uzdatniania sprężonego powietrza i zbiornika ciśnieniowego. Takie usytuowanie urządzeń w jednym miejscu zapewnia lepsze funkcjonowanie całej instalacji i łatwiejszy serwis o ile zapewnimy odpowiedni dostęp i wentylację, o czym za chwilę.
Jeśli jednak nie mamy możliwość zapewnienia osobnego pomieszczenia dla urządzeń sprężonego powietrza to musimy szczególną uwagę zwrócić na doprowadzenia powietrza do wlotu sprężarki z zewnątrz (najlepiej kanałem). Zakładam, że kompresor będzie stał przy ścianie. Identycznie postępujemy w przypadku wylotu gorącego powietrza ze sprężarki. Zapewnijmy dodatkowo kratkę ściekową do odprowadzania kondensatu (według przepisów powinien on być wcześniej uzdatniony). Minusem tego rozwiązania jest duże narażenie na pył i inne zanieczyszczenia zalepiające chłodnice, maty filtracyjne i filtry powietrza, zasysanie ciepłego powietrza i nagrzewania otoczenia pracy (jeśli nie jest zapewniona wentylacja, a powietrze się kotłuje wokół kompresora) oraz niekiedy utrudniony dostęp do serwisu. Wspominam kolejny raz o serwisie chcąc zwrócić uwagę, iż powinien być zapewniony minimalny dostęp po 1m od ściany aczkolwiek zalecam, aby było 1,5m od każdej ściany do urządzenia, tak by umożliwić dostęp służbom serwisowym do wszystkich elementów sprężarki. Ważne jest również zapewnienie na tyle miejsca, aby można było podjechać wózkiem widłowym bądź innym podnośnikiem gdyby trzeba było zabrać sprężarkę do remontu bądź wymontować silnik czy moduł śrubowy. Dobre rozplanowanie jest kluczowe, gdyż później ciężko cokolwiek zrobić bezkolizyjnie.
Powróćmy jednak do omówienia wydzielonej sprężarkowni, gdyż jest to najwłaściwsze rozwiązanie. Kompresorownia powinna być na tyle duża, aby zapewnić miejsce na dodatkową sprężarkę (pamiętajmy, że idealnym rozwiązaniem jest posiadanie rezerwowej sprężarki na czas ewentualnej awarii czy konserwacji) i dostęp po 1,5m z każdej strony, zbiornik wyrównawczy, osuszacz, filtry, separator kondensatu itp. Dodatkowo w podłożu powinna znajdować się kratka ściekowa. Nie możemy jej jednak używać do pozbywania się zużytego oleju czy kondensatu. Ten drugi jedynie po uzdatnieniu. Wiem jednak, że w polskich realiach niewiele firm spełnia te wymogi. Często ma to podłoże błędu na etapie projektowania, a innym razem po prostu jest to bagatelizowane.
Poniżej przedstawiam kilka znalezionych w sieci rysunków obrazujących usytuowanie samej sprężarki.

Dobrze jest wykonać kanał na wylocie ze sprężarki, aby skierować odpowiednio strumień powietrza.
Kolejna sprawa to przygotowanie podłoża pod posadowienie sprężarek. Nie ma tu wielkich wymogów do spełnienia. W zasadzie podłoże powinno być płaskie, betonowe o odpowiedniej wytrzymałości odpowiednio do wagi urządzeń. Często montuje się kompresory na cokole betonowym, aby zapewnić łatwiejsze utrzymanie czystości w pomieszczeniu.
Właściwa wentylacja polega na zapewnieniu doprowadzeniu i odprowadzeniu powietrza ze sprężarki. Powietrze wlotowe powinno być wolne od zanieczyszczeń tj. pyłów, gazów, które jak wspomniałem mogą prowadzić do blokady m.in. chłodnicy czy nawet korozji. Najlepiej zapewnić powietrze z zewnątrz doprowadzając je prostym i krótkim kanałem wentylacyjnym zakończonym siatką i osłonięty w sposób uniemożliwiający dostanie się do środka wody czy śniegu. Kanał najlepiej wykonać takich samych rozmiarów co wlot w sprężarce. Spotyka się również kratkę wentylacyjną w ścianie budynku, bezpośrednio przy wlocie do sprężarki, co również jest dobrym rozwiązaniem o ile znajduje się na tej samej wysokości, co wlot i nie dzieli ich duża odległość. W dużych sprężarkowniach stosuje się duże czerpnie powietrza i kanały wylotowe od każdej ze sprężarek wychodzące w boczną ścianę bądź bezpośrednio na dach.



Gdy zapewnimy już poprawny „wdech” dla kompresora musimy też zadbać o jego „wydech”. Tutaj sprawa jest trochę trudniejsza. Gorące powietrze musi zostać usunięte, aby zapewnić odpowiednią temperaturę wewnątrz sprężarkowni. Przymuje się, że temperatura wewnątrz pomieszczenia może wzrosnąć o około 7°C w stosunku do temperatury zewnętrznej. Pamiętajmy, że w zależności od producenta średnio maksymalna temperatura pracy kompresora wynosi 40°C, aczkolwiek występują wersje na 46 i 50°C. Dobrym rozwiązaniem jest odprowadzenie powietrza do innego pomieszczenia zakładu, gdyż otrzymamy „darmowe” ogrzewanie. Aby jednak nie ogrzewać hali latem dobrze jest zrobić żaluzje powietrza i zimą skierować powietrze kanałami na zewnątrz zakładu. Jeśli transportujemy powietrze na dłuższy odcinek to musimy zastosować odpowiedni wentylator kanałowy, aby pokrył straty ciśnienia występujące na transporcie.
Odrębną sprawą jest zapewnienie zimą dodatniej temperatury wewnątrz sprężarkowni, gdyż mróz jest jednym z większych wrogów kompresorów. Start sprężarki śrubowej w temperaturze poniżej 2°C potrafi doprowadzić do awarii modułu śrubowego, zamarzania spustów kondensatu, nieszczelności chłodnicy, węży itp. Generalnie ujemne temperatury potrafią wyrządzić olbrzymie straty.
Ostatnim czasem natknąłem się na zwiększony nacisk niektórych producentów sprężarek na stosowanie wymienników ciepła. Zabieg czysto marketingowy, bo gdy weźmiemy pod uwagę koszt samej instalacji i zdolność podgrzania wody użytkowej stanie się to nieefektywne rozwiązanie. Sprężarka musiałaby pracować praktycznie pod maksymalnym obciążeniem przez cały czas, aby można było wykorzystać wydzielane ciepło. Inaczej trzeba stosować podgrzewacze itp. urządzenia, które pobierają energię elektryczną, więc całe „oszczędności” idą w powietrze. Może poruszę szerzej ten temat w przyszłości.
Mam nadzieję, że trochę zwróciłem uwagę użytkownikom i projektantom na istotę przygotowania odpowiedniej sprężarkowni. Profesjonalna instalacja może przynieść wyłącznie korzyści.