Zastępcza sprężarka

Zastępcza sprężarka powietrza jest tematem często przewijającym się w zakładach produkcyjnych. Myśl o tym czy warto inwestować w zakup sprężarki, która większość czasu będzie jedynie w stanie gotowości to zmora księgowego i dyrektora zakładu.

Bardzo często zakłady mają własne agregaty prądotwórcze na wypadek problemów z zasilaniem, a w przypadku kompresora temat jest często odsuwany w czasie, aż do zaistnienia sytuacji awaryjnej. Policzmy zatem czy to się opłaca.

Przyjmijmy, że zapotrzebowanie na sprężone powietrze w naszym zakładzie wynosi około 5 m3/min. Niewielka ilość, z którą poradzi sobie sprężarka powietrza z silnikiem o mocy 30 kW. Koszt takiej sprężarki to około 40.000 zł netto (+/- 5.000 w zależności od producenta). Jeśli zatrudniamy 20 osób i każda otrzymuje 14 zł/h (chyba nie jest to wygórowana stawka) to godzinny koszt pracy netto tych pracowników wynosi 280 zł. To takie maksymalne uproszczenie, bo nie liczę kosztów pracodawcy itp.

zastępcza sprężarka

W takiej sytuacji, gdy awarii ulega jedyna sprężarka w zakładzie musimy policzyć koszty przestoju. Czas reakcji serwisu 1 – 3h w zależności od odległości i chwilowego dostępu. Czas naprawy w zależności od usterki 2h – 14 dni.
Optymistyczny wariant 2h na dojazd i 2h na usunięcie awarii to koszt przestoju pracowników wynoszący 1.120 zł netto + nie zrealizowanie planu produkcyjnego, co może powodować dalsze koszty, dłuższą pracę w nadgodzinach, gdzie koszty pracy będą wyższe. Nie liczę kosztu naprawy sprężarki, bo będzie on nawet gdyby był zastępczy kompresor. Ewentualnie czas reakcji serwisu może wpłynąć na cenę (np. późna pora itp.)
Pesymistyczny wariant naprawy w terminie 14 dni to już najgorsze uszkodzenie typu zatarcie modułu śrubowego, problem ze sterowanie i dostępnością części itp. W tym momencie trzeba policzyć czas reakcji serwisu, ustalenie problemu, wynajem sprężarki na czas usunięcia awarii (nie wyobrażam sobie zamknięcia zakładu na ten czas przecież). Przyjazd serwisanta i ustalenie problemu to przyjmijmy w sumie 4 godziny przestoju czyli 1.120 zł netto samych kosztów netto pracowników. Teraz trzeba jechać po sprężarkę zastępcza by zapewnić powietrze na czas usunięcia awarii. Minimum kolejne 4h, a bezpieczniej założyć 6h, bo samo podłączenie itp. zawsze zabierają cenny czas. Czyli mamy kolejne 1.680 zł. Razem już 2.800 zł. Teraz wynajem kompresora (to tak zwana zastępcza sprężarka serwisu i ona też zarabia na siebie, tylko w tym wypadku nie dla Ciebie) około 2.100 zł netto to koszt przestoju pracowników 4.900 zł netto !!!

Do tego dodajmy stratę materiałów, z których był produkowany produkt finalny (w zależności od rodzaju działalności to może zwielokrotnić powyższą sumę), czasem przestój maszyn generuje też koszty. Reakcja serwisu o różnej porze dnia i nocy też inaczej jest wyceniana, tak jak i ekspresowa dostawa części. Może się przypadkiem okazać, że 2 – 3 awarię będą stanowiły koszt zakupu nowej zastępczej sprężarki powietrza.

Co jest lepsze od sprężarki śrubowej?

Każdy zakład produkcyjny czy też usługowy, który używa sprężonego powietrza, zna jego wartość. W końcu w przemyśle nie bez powodu sprężone powietrze nazywane jest czwartym medium. Jak zatem pozyskiwać to cenne medium? Jednym ze sposobów jest zakup kompresora śrubowego. Można jednak zadać pytanie czy jest coś lepszego od sprężarki śrubowej.

sprężarka śrubowa

Otóż jest.

Dwie sprężarki śrubowe!

dwie sprężarki śrubowe

Głupi żart? Nie skądże, nie miałem na celu robić z nikogo głupka. Zmierzam do tego, by uzmysłowić jak ważne jest zapewnienie ciągłości produkcji. Bardzo często bagatelizowaną sprawą jest zapewnienie rezerwowego kompresora. Wiedzą i stosują to rozwiązanie głównie wielkie przedsiębiorstwa produkcyjne, elektrownie czy szpitale, ale już sektor małych i średnich przedsiębiorstw uważa to za zbędny wydatek. Czy słusznie?

Wyobraźmy sobie sytuację stosunkowo średniej wielkości zakładu produkcyjnego zatrudniającego na produkcji w granicach 50 osób pracujących w trybie dwuzmianowym. Nagle awarii ulega jedyny kompresor. Powiedzmy, że serwis zjawia się już po 2h i naprawia usterkę. Nie jest źle prawda? Tylko przez 2h ludzie nie mogli korzystać z maszyn (tych zasilanych m.in. przez sprężonego powietrze). Strata dla firmy na kilka tysięcy złotych i przesunięcia w produkcji. Gorzej będzie wyglądać sytuacja jeśli awaria okaże się na tyle poważna, że usunięcie jej na miejscu nie będzie możliwe. Wówczas w grę wchodzi dłuższy przestój, konieczność wynajmu zastępczej sprężarki i koszty szybują ostro w górę. Czy stać nas zatem na taki luksus? Jest to pytanie jakie powinien zadać sobie każdy kierownik produkcji znając oczywiście sytuacje zakładu.

Nie namawiam w tym miejscu do zakupu od razu dwóch identycznych sprężarek. Chociaż byłoby to rozwiązanie idealne. Zdaję sobie sprawę z kosztów, ale zwracam też uwagę na powstawanie kosztów, których często nie bierze się pod uwagę, czyli przestojów. Dobrą alternatywą jest zastosowanie drugiej trochę mniejszej sprężarki. W przypadku kompresorów o stałych obrotach, mniejszy może działać w przypadku mniejszego obciążenia, co spowoduje zmniejszenie zużycia energii lub w przypadku pracy zakładu na 100% i awarii głównego kompresora, ten mniejszy zapewni chociaż częściowe zapotrzebowanie. Tym sposobem produkcja nie zostanie całkowicie wyłączona, a koszt zakupu i eksploatacji dodatkowej sprężarki będzie mniej odczuwalny.

Liczmy dokładnie koszty pośrednie i bezpośrednie by ostatecznie rozrachunek mieć dodatni.

Pierwsze uruchomienie sprężarki

Każdy producent z profesjonalnym podejściem do klienta wymusza obecność serwisanta przy pierwszym uruchomieniu sprężarki. Swoją teorię opieram o współpracę z Ingersoll Rand oraz Atlas Copco, które to praktykują. Dzieje się to z bardzo prostej przyczyny. Podczas pierwszego uruchomienia sprawdzane jest prawidłowe podłączenie elektryczne i pneumatyczne. Wykonuje się pomiary elektryczne oraz sprawdzenie działanie sprężarki. Wiele sprężarek ma też zamontowane zabezpieczenia transportowe, które należy usunąć przed rozruchem.
Wszystko to po to by wyeliminować ewentualny problem, który mógł powstać przy transporcie kompresora bądź też jeszcze w fabryce. Sporządzony protokół oznacza również rozpoczęcie okresu gwarancyjnego.
sprężarka
Uruchomienie często mylone jest przez użytkowników jako montaż, a to nic bardziej mylnego. Podczas uruchomienia przeprowadza się szkolenie pracowników odnośnie użytkowania sprężarki oraz ustala się wstępny harmonogram serwisowy uzależniony od czasu i warunków pracy. Montaż pneumatyczny jest zawsze po stronie klienta, chyba że zostanie ustalone inaczej między stronami.
Warto, więc zwrócić uwagę, czy takie uruchomienie jest dodatkowo płatne, czy obciążany jest tym użytkownik końcowy. Zazwyczaj spotykam się z sytuacją, że wliczone jest to w cenę urządzenia.
Ostatnio miałem przyjemność uruchamiania moim zdaniem bardzo dopracowanej sprężarki Ingersoll Rand z serii UP. Nie minę się z prawdą jeśli powiem, że to jedna z najmniej bezawaryjnych sprężarek na rynku. Pracują jak pszczółki. Nie oszczędza się tam na materiałach, wybierając tylko najlepsze części. Pewnie dlatego też mają 5 letnią gwarancję, ale o tym można poczytać na stronie dystrybutora Ingersoll Rand.

Sprężarka w zakładzie wulkanizacyjnym, mechaniki pojazdowej

Zakłady wulkanizacyjne czy mechaniki pojazdowej wykorzystują również sprężone powietrze. Z racji, że nie musi być ono najwyższej jakości to zazwyczaj używane są popularne sprężarki tłokowe. Co jednak gdy zapotrzebowanie wzrasta, tłokówki ulegają częstszym awariom i męczy nas ogromny hałas tych urządzeń? Wówczas stajemy przed zakupem nowej sprężarki.

Wielu producentów oferuje zarówno sprężarki tłokowe jak i śrubowe. Od wyboru do koloru. O różnicach między typami tych sprężarek już wielokrotnie wspominałem. Tym razem chciałbym się jednak bardziej skupić na konkretnym przykładzie zakładów. Możliwe, że pokuszę się nawet na poruszanie takich tematów dla różnych branż w przyszłości jako cykl artykułów, jeśli spotka się to oczekiwaniami czytelników.

Częste zapytania ludzi ze wspomnianej branży dotyczą zastosowania sprężarki śrubowej, co wydaje się jak najbardziej słuszne, gdyż mogą pracować w miejscu pracy ludzi zapewniając ciągłą i bezawaryjną (w założeniu rzecz jasna) pracę. Dziwią natomiast pytania o bezolejowe sprężarki. Nie wiem czy niektóre firmy wciskają taki kit klientom? Jest to w tym przypadku całkowicie pozbawione sensu. Jeśli sprężone powietrze będziemy wykorzystywać do podnośników kolumnowych, narzędzi pneumatycznych czy pompowania kół to wystarczy nam olejowa sprężarka śrubowa, nawet bez osuszacza. Jedynie w punktach odbioru na pompowaniu kół czy przy narzędziach można zastosować zespoły uzdatniania sprężonego powietrza. Ich niewielki koszt (w granicach max 200zł) zwraca się na przedłużeniu żywotności urządzeń. Pierwsza separacja powietrza i tak następuje w zbiorniku, gdzie odkłada się pewna ilość wody i kondensatu. Zazwyczaj małe sprężarki śrubowe występują zabudowane na zbiorniku, więc nie potrzebujemy na to dużo miejsca. Mówiąc małe mam na myśli do 11kW. Zazwyczaj w typowym zakładzie gdzie są 2 podnośniki, jednocześnie używa się 2 – 3 narzędzi pneumatycznych wystarcza sprężarka o wydajności 500 – 600 l/min czyli mocy 4 – 5,5 kW, dodatkowo zabudowana na zbiorniku o pojemności minimum 200 litrów.

Sprężarka śrubowa

Należy pamiętać o zapewnieniu dobrych warunków pracy, ponieważ w zakładach wulkanizacyjnych czy mechaniki pojazdowej w powietrzu znajduje się dużo zanieczyszczeń, olejów, brudu to wszystko to jest wchłaniane przez sprężarkę. Wiąże się to z częstszą wymianą filtra wstępnego na wlocie do kompresora oraz samego filtra powietrza. Z reguły między serwisami wykonuje się dodatkowo raz taką operację, ale to oczywiście zależy od środowiska pracy i nie można tego przedstawiać jako regułę. Serwisant musi to ocenić na miejscu. Zanieczyszczenia nie są jedynie zagrożeniem na wlocie, ale często i na wylocie gdy chłodnica umieszczona jest w górze obudowy. Wówczas brud potrafi zalepić chłodnicę podczas przestoju całego urządzenia. Rozwiązanie jest proste, bo wystarczy założenie kanału kolanowego kierującego wylot w bok, chroniąc dodatkowo chłodnicę poprzez jej górne przysłonięcie.

Zastosowanie sprężarek śrubowych jest polecanym przeze mnie rozwiązaniem. 

Sprężarka śrubowa. Nowa czy używana?

W dobie kryzysu, tak wiem, że w Polsce zawsze mamy kryzys, bardzo często nasuwa się pytanie czy warto płacić więcej i kupić nową sprężarkę śrubową. To trochę tak jak z samochodem, możemy trafić dobry egzemplarz lub dobrze podpicowany szrot. Przy zakupie auta często korzystamy z pomocy znajomych czy wizyty w warsztacie. Niestety w przypadku sprężarek jest to przeważnie niemożliwe i wówczas pozostaje nam wiara w uczciwość sprzedawcy.

Są dwa rodzaje sprzedawców (nie mam tu na myśli podejścia psychologicznego): osoba prywatna i firma. W odróżnieniu od aut to sprężarka pracująca w danej firmie bądź sprzedawana przez firmę zajmującą się serwisami kompresorów będzie z pewnością pewniejsza. Dla zakładu produkcyjnego ważne jest utrzymywać urządzenia w dobrej kondycji, aby nie dopuścić do przestojów, gdyż generuje to straty. Regularnie przeprowadzane serwisy i remonty oraz prawidłowa eksploatacja z możliwością zerknięcia w historię maszyny. Jest to ewidentnie ogromny plus. Podobnie wygląda sytuacja z firmami pośredniczącymi. Często skupują od zakładów stare sprężarki i remontują je oferując do dalszej odsprzedaży. Niejednokrotnie można wówczas otrzymać nawet kilkumiesięczną gwarancję na taki kompresor. Trzeba jednak mieć się na baczności, bo gdy trafimy na nieuczciwą firmę to możemy się trochę zdziwić, gdy po pewnym czasie maszyna okaże się do remontu, gdyż przebieg był podany błędny, a remont wykonany minimalistycznie. Identyczne zagrożenie spotkać nas może kupując od przypadkowego handlarza, osoby prywatnej, nie potrafiącej rozróżnić separatora od modułu śrubowego.

Spotkałem się niejednokrotnie z sytuacją oferty używanych sprężarek śrubowych przywiezionych z Niemiec. Według zapewnień w pełni sprawne urządzenia, które cały czas pracowały przez ich zakupem, więc na pewno będą działać. Jaką mamy pewność? Żadną. Nie oszukujmy się, nikt nie sprzeda za granicą w pełni sprawnej sprężarki po takiej cenie by jeszcze pośrednik w Polsce mógł na niej zarobić bez żadnych nakładów finansowych. Sam zakupiłem kiedyś GA22 z Niemiec i po tygodniu miałem remont silnika elektrycznego do zrobienia. Z tym, że ja byłem pewny dodatkowych kosztów. Przytoczę jeszcze przypadek znajomego, który zakupił od handlarza właśnie sprężarkę bezolejową do warsztatu (?!). Niestety po podłączeniu zasilania maszyna nie dawała oznak życia. Przyjechał serwis (oczywiście handlarz serwisem się nie zajmował, więc umył ręce) i zalał moduł śrubowy olejem. TAK, zalał olejem moduł śrubowy w sprężarce bezolejowej!!! Oczywiście to nie pomogło, ale też już nie zaszkodziło, bo po rozebraniu modułu (już przez właściwego serwisanta) okazało się, że śruba jest pęknięta i remont przewyższałby znacznie wartość całej sprężarki. Moja rada: wybierajmy sprzedawcę, który będzie chciał nam zapewnić dalszą obsługę sprzedawanego urządzenia. Wówczas będziemy mieli pewność, że nie wciska nam byle czego, żeby zarobić. Na pewno nikt nie chciałby robić sobie problemu z utrzymaniem sprężarki w ruchu. Jeśli by tak zrobił to wiązałoby się z utratą wiarygodności na rynku, a w obecnych czasem żadna pożądna firma sobie na to nie pozwoli.

Wiemy co nam zatem grozi kupując sprężarkę używaną, ale dalej myślimy o tych pozornych oszczędnościach. Zatem skoro decydujemy się na kompresor używany to sprawdzmy:

  • przebieg, czy jest prawidłowy
  • czy i kiedy przeprowadzany remont całej sprężarki łącznie z remontem stopnia śrubowego (np. Atlas Copco co 24.000rh, Ingersoll Rand co 40.000rh, Kaeser, Boge co 20.000rh)
  • czy są odczuwalne drgania na module śrubowym podczas dociążenia (najlepiej użyć do tego specjalnego miernika poziomu drgań, ale jeśli łożyska będą w naprawdę złym stanie to odczujemy to nawet przykładając rękę)
  • jak wygląda olej
  • stan zaworów
  • stan węży i połączeń
  • stan silnika
  • stan pasów napędowych bądź sprzegła w zależności od rodzaju napędu, z tym, że sprawdzenie tego nie jest często takie proste
  • układ sterowania
  • chłodnicę
  • kulturę pracy

Zdaje sobie sprawę, że prawidłowo ocenić tego nie da rady większość osób nie mających wcześniej doświadczeń ze sprężarkiami śrubowymi. Dobrze, więc jest poprosić o pomoc profesjonalistę. Oczywiście nawet to nie gwarantuje nam zakupu idealnego urządzenia. Tej gwarancji nie dam nam nikt. Niejednokrotnie można jednak kupić tanio i dobrze. Nie jest błędem myśleć o sprężarce z historią, błędem jest myśleć, że im będzie ona tańsza tym lepiej. Na okazje trzeba uważać w każdej dziedzinie życia, bo możemy zapłacić podwójnie.

Dlaczego zatem decydujemy się na nową sprężarkę? Z kilku względów:

  • pewność działania
  • gwarancja
  • nowsza technologia
  • dłuższa żywotność
  • tańsza eksploatacja

Wyjaśnię to teraz szerzej odnośnie tańszej eksploatacji, bo o ile żywotność, pewność działania i gwarancja są jasne, o tyle eksploatacja może nie przemiawiać do każdego. Dzieje się to ze względu na postęp technologiczny. Nie dalej jak w zeszłym roku wymieniałem już mocno wyeksploatowaną sprężarkę o mocy niespełna 26kW na nową sprężarkę o nieco większej wydajności, lecz o mocy niższej tj. 22kW. Użytkownik odczuł oszczędność energii, redukcję hałasu (nowa okazała się zdecydowanie cichsza, gdyż producenci co chwilę podkręcają śrubę dla sprostania nowym normom) i tą właśnie pewność działania, przez co nie martwi się o możliwe straty na produkcji, jak to miało miejsce w przypadku awarii starej sprężarki śrubowej.

Wszystko oczywiście zależy od utrzymania urządzenia w dobrej kondycji, bo nawet nowa sprężarka może ulegać awariom. Niestety w obecnych czasach we wszystkim maczają ręce księgowi i to ich działania przyczyniają się do redukcji kosztów na jakości używanych materiałów przy produkcji urządzeń.

Wybierajmy rozważnie, by pracująca dla nas sprężarka śrubowa nie przypominała o sobie 🙂

Projektowanie sprężarkowni

W wielu zakładach spotykałem się z bardzo nieergonomicznym, żeby nie powiedzieć beznadziejnym przygotowaniu sprężarkowni. Jeśli oczywiście możemy sprężarkownią nazwać miejsce w rogu budynku, gdzie stoi kompresor zasłonięty różnymi gratami. Szczególnie latem zauważamy jak ważne jest odpowiednie zaprojektowanie sprężarkowni. Dlaczego należy zwracać uwagę na odpowiednie usytuowanie sprężarki, wentylacje etc.?
Sprężarka śrubowa, która nie ma zapewnionej odpowiedniej wentylacji nie będzie prawidłowo pracować, może się przegrzewać co doprowadzi prędzej czy później do jakiejś awarii np. przecieki oleju na uszczelnieniu modułu, wężach czy po prostu wyłączanie się sprężarki po przekroczeniu dopuszczalnej temperatury. Są to zbędne przestoje w produkcji i stracone pieniądze. Złe usytuowanie sprężarki to również utrudniony czy nawet niemożliwy serwis urządzenia nie wspominam już o spełnieniu norm środowiskowych czy przepisów BHP. Jest to temat niestety często ignorowany.
Omówmy prawidłowe wykonanie sprężarkowni. Jeśli jest możliwe to dobrze jest wydzielić osobne pomieszczenie dla sprężarki oraz zespołu uzdatniania sprężonego powietrza i zbiornika ciśnieniowego. Takie usytuowanie urządzeń w jednym miejscu zapewnia lepsze funkcjonowanie całej instalacji i łatwiejszy serwis o ile zapewnimy odpowiedni dostęp i wentylację, o czym za chwilę.
Jeśli jednak nie mamy możliwość zapewnienia osobnego pomieszczenia dla urządzeń sprężonego powietrza to musimy szczególną uwagę zwrócić na doprowadzenia powietrza do wlotu sprężarki z zewnątrz (najlepiej kanałem). Zakładam, że kompresor będzie stał przy ścianie. Identycznie postępujemy w przypadku wylotu gorącego powietrza ze sprężarki. Zapewnijmy dodatkowo kratkę ściekową do odprowadzania kondensatu (według przepisów powinien on być wcześniej uzdatniony). Minusem tego rozwiązania jest duże narażenie na pył i inne zanieczyszczenia zalepiające chłodnice, maty filtracyjne i filtry powietrza, zasysanie ciepłego powietrza i nagrzewania otoczenia pracy (jeśli nie jest zapewniona wentylacja, a powietrze się kotłuje wokół kompresora) oraz niekiedy utrudniony dostęp do serwisu. Wspominam kolejny raz o serwisie chcąc zwrócić uwagę, iż powinien być zapewniony minimalny dostęp po 1m od ściany aczkolwiek zalecam, aby było 1,5m od każdej ściany do urządzenia, tak by umożliwić dostęp służbom serwisowym do wszystkich elementów sprężarki. Ważne jest również zapewnienie na tyle miejsca, aby można było podjechać wózkiem widłowym bądź innym podnośnikiem gdyby trzeba było zabrać sprężarkę do remontu bądź wymontować silnik czy moduł śrubowy. Dobre rozplanowanie jest kluczowe, gdyż później ciężko cokolwiek zrobić bezkolizyjnie.
Powróćmy jednak do omówienia wydzielonej sprężarkowni, gdyż jest to najwłaściwsze rozwiązanie. Kompresorownia powinna być na tyle duża, aby zapewnić miejsce na dodatkową sprężarkę (pamiętajmy, że idealnym rozwiązaniem jest posiadanie rezerwowej sprężarki na czas ewentualnej awarii czy konserwacji) i dostęp po 1,5m z każdej strony, zbiornik wyrównawczy, osuszacz, filtry, separator kondensatu itp. Dodatkowo w podłożu powinna znajdować się kratka ściekowa. Nie możemy jej jednak używać do pozbywania się zużytego oleju czy kondensatu. Ten drugi jedynie po uzdatnieniu. Wiem jednak, że w polskich realiach niewiele firm spełnia te wymogi. Często ma to podłoże błędu na etapie projektowania, a innym razem po prostu jest to bagatelizowane.
Poniżej przedstawiam kilka znalezionych w sieci rysunków obrazujących usytuowanie samej sprężarki.

Dobrze jest wykonać kanał na wylocie ze sprężarki, aby skierować odpowiednio strumień powietrza.
Kolejna sprawa to przygotowanie podłoża pod posadowienie sprężarek. Nie ma tu wielkich wymogów do spełnienia. W zasadzie podłoże powinno być płaskie, betonowe o odpowiedniej wytrzymałości odpowiednio do wagi urządzeń. Często montuje się kompresory na cokole betonowym, aby zapewnić łatwiejsze utrzymanie czystości w pomieszczeniu.
Właściwa wentylacja polega na zapewnieniu doprowadzeniu i odprowadzeniu powietrza ze sprężarki. Powietrze wlotowe powinno być wolne od zanieczyszczeń tj. pyłów, gazów, które jak wspomniałem mogą prowadzić do blokady m.in. chłodnicy czy nawet korozji. Najlepiej zapewnić powietrze z zewnątrz doprowadzając je prostym i krótkim kanałem wentylacyjnym zakończonym siatką i osłonięty w sposób uniemożliwiający dostanie się do środka wody czy śniegu. Kanał najlepiej wykonać takich samych rozmiarów co wlot w sprężarce. Spotyka się również kratkę wentylacyjną w ścianie budynku, bezpośrednio przy wlocie do sprężarki, co również jest dobrym rozwiązaniem o ile znajduje się na tej samej wysokości, co wlot i nie dzieli ich duża odległość. W dużych sprężarkowniach stosuje się duże czerpnie powietrza i kanały wylotowe od każdej ze sprężarek wychodzące w boczną ścianę bądź bezpośrednio na dach.



Gdy zapewnimy już poprawny „wdech” dla kompresora musimy też zadbać o jego „wydech”. Tutaj sprawa jest trochę trudniejsza. Gorące powietrze musi zostać usunięte, aby zapewnić odpowiednią temperaturę wewnątrz sprężarkowni. Przymuje się, że temperatura wewnątrz pomieszczenia może wzrosnąć o około 7°C w stosunku do temperatury zewnętrznej. Pamiętajmy, że w zależności od producenta średnio maksymalna temperatura pracy kompresora wynosi 40°C, aczkolwiek występują wersje na 46 i 50°C. Dobrym rozwiązaniem jest odprowadzenie powietrza do innego pomieszczenia zakładu, gdyż otrzymamy „darmowe” ogrzewanie. Aby jednak nie ogrzewać hali latem dobrze jest zrobić żaluzje powietrza i zimą skierować powietrze kanałami na zewnątrz zakładu. Jeśli transportujemy powietrze na dłuższy odcinek to musimy zastosować odpowiedni wentylator kanałowy, aby pokrył straty ciśnienia występujące na transporcie.
Odrębną sprawą jest zapewnienie zimą dodatniej temperatury wewnątrz sprężarkowni, gdyż mróz jest jednym z większych wrogów kompresorów. Start sprężarki śrubowej w temperaturze poniżej 2°C potrafi doprowadzić do awarii modułu śrubowego, zamarzania spustów kondensatu, nieszczelności chłodnicy, węży itp. Generalnie ujemne temperatury potrafią wyrządzić olbrzymie straty.
Ostatnim czasem natknąłem się na zwiększony nacisk niektórych producentów sprężarek na stosowanie wymienników ciepła. Zabieg czysto marketingowy, bo gdy weźmiemy pod uwagę koszt samej instalacji i zdolność podgrzania wody użytkowej stanie się to nieefektywne rozwiązanie. Sprężarka musiałaby pracować praktycznie pod maksymalnym obciążeniem przez cały czas, aby można było wykorzystać wydzielane ciepło. Inaczej trzeba stosować podgrzewacze itp. urządzenia, które pobierają energię elektryczną, więc całe „oszczędności” idą w powietrze. Może poruszę szerzej ten temat w przyszłości.
Mam nadzieję, że trochę zwróciłem uwagę użytkownikom i projektantom na istotę przygotowania odpowiedniej sprężarkowni. Profesjonalna instalacja może przynieść wyłącznie korzyści.