Pierwsze uruchomienie sprężarki

Każdy producent z profesjonalnym podejściem do klienta wymusza obecność serwisanta przy pierwszym uruchomieniu sprężarki. Swoją teorię opieram o współpracę z Ingersoll Rand oraz Atlas Copco, które to praktykują. Dzieje się to z bardzo prostej przyczyny. Podczas pierwszego uruchomienia sprawdzane jest prawidłowe podłączenie elektryczne i pneumatyczne. Wykonuje się pomiary elektryczne oraz sprawdzenie działanie sprężarki. Wiele sprężarek ma też zamontowane zabezpieczenia transportowe, które należy usunąć przed rozruchem.
Wszystko to po to by wyeliminować ewentualny problem, który mógł powstać przy transporcie kompresora bądź też jeszcze w fabryce. Sporządzony protokół oznacza również rozpoczęcie okresu gwarancyjnego.
sprężarka
Uruchomienie często mylone jest przez użytkowników jako montaż, a to nic bardziej mylnego. Podczas uruchomienia przeprowadza się szkolenie pracowników odnośnie użytkowania sprężarki oraz ustala się wstępny harmonogram serwisowy uzależniony od czasu i warunków pracy. Montaż pneumatyczny jest zawsze po stronie klienta, chyba że zostanie ustalone inaczej między stronami.
Warto, więc zwrócić uwagę, czy takie uruchomienie jest dodatkowo płatne, czy obciążany jest tym użytkownik końcowy. Zazwyczaj spotykam się z sytuacją, że wliczone jest to w cenę urządzenia.
Ostatnio miałem przyjemność uruchamiania moim zdaniem bardzo dopracowanej sprężarki Ingersoll Rand z serii UP. Nie minę się z prawdą jeśli powiem, że to jedna z najmniej bezawaryjnych sprężarek na rynku. Pracują jak pszczółki. Nie oszczędza się tam na materiałach, wybierając tylko najlepsze części. Pewnie dlatego też mają 5 letnią gwarancję, ale o tym można poczytać na stronie dystrybutora Ingersoll Rand.